Film “Azyl – Zookeeper’s Wife” ZAKAZANY we Francji! Prostowanie sytuacji.

W Internecie pojawiają się kolejne wpisy i artykuły o blokadzie, czy też zbiorowej odmowie dystrybucji filmu “Azyl” we Francji.

Film ten, z wschodzącą gwiazdą Hollywood, Jessicą Chastain (w poprzedniej kreacji skutecznie namierzyła Osamę bin Ladena w Zero Dark Thirty), opowiada o Polakach podczas okupacji niemieckiej. Takich, jakimi w miażdżącej większości byli ówcześni obywatele okupowanego kraju. Nie dość, że sami zaszczuci i mordowani przez Niemców, to jeszcze ratujący Żydów, tj. Polaków żydowskiego pochodzenia, dając im schronienie, ukrywając przed Gestapo.

Nielubiana ostatnio Francja znowu udowadnia, że nie można jej już lubić.

W tej aferze wszystko zaczęło się od wpisu Eryka Mistewicza, dziennikarza i publicysty, również “doRzeczy”, prezesa Instytutu Nowych Mediów.

 

Wszystkie sieci dystrybucji we Francji odmówiły wprowadzenia do swoich kin filmu Azyl o Polakach ratujących Żydów. Stereotypy wciąż rządzą.

E. Mistewicz, 7 maja 2017 r.

 

W Polsce mało kto dostrzega podobieństwo w rozgrywaniu Polaków przez Putina wrakiem Tupolewa i ogólniej, katastrofą smoleńską, a “pol… obozami śmierci” uderzających w nas z Zachodu i z samego Izraela. Ogólnie, Polacy się kłócą, a umiarkowanych ludzi jest mało. To dobrze, po co kolejne silne Państwo w regionie.

Jeszcze mniej osób, takie mam wrażenie, potrafi rozróżnić dobrego Niemca od złego Niemca w redakcji ZDF, miłego Francuza od Macrona, dla którego Polska to równina za siedmioma landami niemieckimi, czy przyjaznego Rosjanina, któremu ciężko w życiu, od bogatego mieszkańca Moskwy czy Sankt Petersburga obracającego się w kręgu dumy państwowej.

Takie mamy czasy i tendencje, że szukamy jednowymiarowych ocen. Najlepiej jedna ocena na cały kraj w obrębie jego granic.

Wróćmy więc do sytuacji, jaką kreuje się w Polsce od kilku dni na temat francuskiej blokady filmu o wspaniałych Polakach ratujących Żydów w warszawskim zoo.

Czy zarzuty, które nie wykluły się w czeluściach Internetu, lecz zostały postawione przez szanowanego znawcę nowoczesnych mediów są prawdziwe i słusznie jednowymiarowe?

 

Aspekt biznesowy.

Co, jeżeli amerykański dystrybutor sam zablokował ten film zbyt wysokimi wymogami finansowymi i negocjacje zakończyły się niepowodzeniem? Trzeba to wziąć pod uwagę, mając na względzie to, że film ma dobre, lecz nie rewelacyjne recenzje. (zbiór recenzji pod tym linkiem).

Co, jeśli od marca do końca kwietnia było tyle dobrych produkcji, że komercyjne kina tylko z tego powodu nie wetknęły filmu do repertuaru?

Czy, jeżeli w Polsce można było obejrzeć przyjemny i poruszający film “Nietykalni” i kilka innych komedii francuskich, oznacza to, że polskie sieci (lub inne – polskie tylko z nazwy) puszczają absolutnie każdą francuską produkcję, niezależnie od stopnia jej ambicji i tematyki? Czy, jeżeli tak nie jest to automatycznie oznacza to, że polski rząd prowadzi tajną grę, której nie widzą nawet nieprzychylne media?

Box Office IMDB dla Zookeeper’s Wife:

  • Budżet: 20 000 000 $
  • Pierwszy weekend: 3 300 000$
  • Zyski: 14 000 000$

Wiedźmin 3, polska gra na podstawie polskiej prozy, zarobił blisko 400 000 000 złotych!

 

Pozostałe.

Co, jeżeli Francja trzyma się swoich limitów na zagraniczną kulturę (w tym wypadku amerykańską, a nie polską lub szerzej, europejską), by pielęgnować swój rodzimy przemysł filmowy. Ci obywatele, którzy najmocniej wołają o zmianę statusu i porzucenie starej Unii na rzecz państw narodowych, powinni cieszyć się z takiego rozwoju sytuacji najbardziej, zamiast oczekiwać od Francji (tylko kogo w nim? rządu, korporacji, obywateli?) kopiowania polskiego punktu widzenia.

Wreszcie, co, jeśli okaże się, że tytułowy film jednak pojawi się we Francji? Np. tutaj jest już zapowiedź. Co, jeżeli spodziewane, małe zainteresowanie sprawiło, że tworzenie wersji francuskiej spowodowało dwumiesięczne obsunięcie premiery?

 

Na koniec.

Górnolotnie. W innym, sąsiadującym wymiarze świata. Co byśmy powiedzieli, gdyby we Francji wygrała jednak Le Pen i odrzuciła prawie wygrany już przetarg z końca poprzedniej administracji Hollande’a, na zakup przez Francję “polskich” śmigłowców z polskich fabryk. Oczywiście na rzecz rozpisania nowego przetargu tak, by to francuskie zakłady miały większe korzyści. Pewnie byśmy byli ostro wkurzeni… na żabojadów!

Dolno-lotnie. Amerykański film, bez udziału polskiego kapitału, kręcony z pominięciem polskich plenerów, mówiący o zbrodniach Niemców za kilka dni ma premierę w Berlinie i pewnie całych Niemczech. Czy to znaczy, że Angela Merkel nas pokochała po tym, jak zamiast po cichu kuć gospodarkę, co chwilę wstajemy z kolan i witamy się kwiatami na lotnisku, gdyż jako JEDYNE państwo w Europie nie jesteśmy już pod wpływem Niemiec? To wszystko… staje się takie poplątane i pogmatwane. Gdzieniegdzie celowo, gdzie indziej z głupoty. Ku uciesze wielu.

 

Więc.

Tweetnijmy to jeszcze raz. Bez refleksji. Przecież od kilku tygodni biali, bogaci Francuzi, nieliczni zresztą, bo Ci, którzy przeżyli islamskie oblężenie, nienawidzą Polaków. A jeżeli nie atomówki, to przynajmniej sankcje już w nas wycelowali.

 

 

Zresztą, dla niektórych to nie stereotypy, to prawdziwy zamordyzm..

 

obywatel infoważniak.

ŹRÓDŁA | WAŻNE.INFO


  • https://www.tysol.pl/a7024-Aleksandra-Jakubiak-Francuskie-kina-odmowily-dystrybucji-filmy-Azyl-o-Polakach-ratujacych-Zydow
  • http://www.imdb.com/title/tt1730768/releaseinfo
  • https://dorzeczy.pl/swiat/28969/Francuskie-kina-blokuja-film-o-Polakach-ratujacych-Zydow.html

 

ps. Film bardzo dobry i dobrze, że Francuzi go obejrzą. Gorzej może być na Węgrzech, gdzie również był lub nadal występuje problem z innym, polskim filmem, również o polskim cierpieniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *