Uchodźcy i imigranci. Między niemocą PO a populizmem PIS.

Idealne podejście polityczne rządu (czyt. na złość UE) do uchodźców mogłoby wyglądać tak:

 

W 2016 r. Stany Zjednoczone wypełniły swój obowiązek niesienia pomocy cywilom uciekającym z obszaru wojny na Bliskich Wschodzie. Przyjęły 10.000 uchodźców. Na 320 000 000 obywateli amerykańskich. Postarały się, aby 80% z tej grupy to były kobiety i dzieci. Wychodzi prosty wynik: 0,0003%. Tak, to liczba dziesięciotysięczna po przecinku.

USA to wielki, wspaniały i bogaty kraj, który przypadkiem bądź nie, kilka lat temu wywołał serię zamachów stanu, związanych z tym wybuchem kilku wojen domowych, powstaniem grup terrorystycznych, w tym tzw. Państwa Islamskiego. Można nawet powiedzieć, że jest to mistrzostwo w zarządzaniu kryzysem.

Rezultatem działań Waszyngtonu jest ogromna, trwająca od 2014 roku migracja wymieszanych ze sobą grup, bardzo potrzebujących pomocy uchodźców i pozostałych migrantów ciągnących do bogatych krajów Europy.

Liczby UNICEF porażają. Informują o kilku milionach dzieci wmieszanych w całkowitą liczbę Syryjczyków na przestrzeni samych dwóch lat, 2015-2016. Ich nie mamy prawa nazywać terrorystami.

 

A jednak najbogatszy kraj na świecie, przy okazji orędownik demokracji, dodatkowo ustami demokraty a nie republikanów, wypełnił obietnicę i przyjął 10 tysięcy osób, w czasie, gdy Europa Zachodnia przyjęła ich… może nawet już 2 miliony, może więcej.

Izrael, mimo posiadania dwóch szanowanych agencji wywiadowczych, bo nie mówimy tylko o cywilnym Mossad, ale i o wojskowym Aman, ustami premiera potwierdził swojego czasu, że nie przyjmie uchodźców jak Europa, gdyż nie ma możliwości masowej ich weryfikacji.

Japonia, dbająca o swoją homogeniczność kulturową, na ponad 10 tys. wniosków o azyl w 2016 roku przyjęła… niecałe 30 uchodźców z Syrii (w 2015 również liczba ta nie przekroczyła 30 osób) mając 126 milionów obywateli.

Nie trudno wyobrazić sobie wściekłość organów zarządzających Unią Europejską. Tym razem wschodnia Europa nie dość, że jest w lepszym położeniu geopolitycznym (z brzegów Afryki do Włoch jest podobny dystans w linii prostej, jak z Warszawy do Berlina), to dodatkowo lepiej przewidziała zachowania tak ogromnych grup zupełnie obcej kulturowo cywilizacji. Stąd wznowione głosy o karaniu Polski, ale nie tylko jej, bo mowa również o Węgrzech i Austrii, za brak współpracy przy masowej alokacji niezidentyfikowanych grup ludzi.

Prawo i Sprawiedliwość bezsprzecznie na tym korzysta, mówiąc aktualnie o absolutnym zerze. Koszty za ten brutalny populizm poniesie jednak cała Polska. Co mogłoby więc zrobić mądrzejsze po szkodzie PO, lub bardziej wyrafinowane PIS, na potrzeby wewnętrznego rynku politycznego, zamiast deklarować TAK lub NIE?

Opracować i poprowadzić prostą kampanię, a w niej zapowiedź, że Polska, prócz przyjmowania migrantów z Ukrainy, podejmie dodatkowe kroki w stosunku do Syryjczyków, jednak kroki te będą bazować na decyzji najpotężniejszego kraju na świecie, czyli Stanów Zjednoczonych. Polska przyjmie wyselekcjonowany zakres potrzebujących uchodźców, bo tak naprawdę trzeba, nie tylko z uwagi na chrześcijaństwo, i zrobi to w stosunku do oceny własnych możliwości, nie wykraczając w swojej dobroci poza to, co zaprezentowało w poprzednim roku sojusznicze supermocarstwo. Proste w przekazie. I większe niż polityczne zero.

Jeżeli więc Polska ma 38 milionów obywateli to stosując obliczony procent 0,0003% wychodzi na to, że mogłaby przyjąć 1200 Syryjczyków pochodzących z terenów działań zbrojnych, w tym ponad blisko tysiąc kobiet i dzieci. Sama wyselekcjonuje te nazwiska i nie zgodzi się na ponadnarodowe przymusowe propozycje innych lub większych grup ludzi. Bo jest mądrzejsza niż Europa zachodnia, ale nadal z nią solidarna.

 

 

Mówimy tu o deklaracjach politycznych. Choć z perspektywy faktycznie zalanych obecną imigracją, bogatych krajów Europy Zachodniej, może to być liczba śmieszna, to zawsze jest to inna, bardziej stonowana deklaracja niż zero absolutne, odwrócenie się od jakiekolwiek dyskusji i oczekiwanie na negatywne działania zdenerwowanych z powodu własnych błędów, organów Unii Europejskiej. I stawia Komisję Europejską w trudniejszej pozycji do jakiekolwiek karania Polski, jeżeli ta wyraża chęć odpowiedzialnego udzielenia pomocy wewnątrz własnego kraju. Nawet jeżeli są to liczby symboliczne. Ale to już nie Polski problem. Na swój sposób, takie przedstawienie sprawy jest jeszcze brutalniejsze dla zgrzytających zębami urzędników w Unii niż niedyplomatyczne NIE i KONIEC, dające im szereg podstaw do różnych nieprzychylnych deklaracji dla polskiego rządu.

Obecnie wygląda to wręcz na świadome oczekiwanie na negatywne działania zwrotne organów UE, tylko po to, by można było powiedzieć, jak zła ta Unia jest.

Fałszywe pojmowanie humanitaryzmu, które jest widoczne w Europie Zachodniej, to dziejowy błąd spowodowany działaniami sił zewnętrznych, przede wszystkim Stanów Zjednoczonych. Mówienie o tym, że nie przyjmiemy nikogo, to jednak czysty populizm polityczny kosztem ginących w Syrii i na morzu bezbronnych kobiet, mężczyzn i dzieci. Tak. Wiemy, że między tysiącami terrorystów i setkami leniwych mężczyzn zamierzających żyć po swojemu na socjalnym rachunku Zachodniej Europy, która straciła swój instynkt samozachowawczy, jest kilkadziesiąt osób, które chcą po prostu żyć w spokoju, z dala od bomb. Nawet w biednej Polsce.

Nasz kraj stać na polityczne gesty. Nawet na wybudowanie całorocznego miasteczka – ośrodka dla 1200 uchodźców. Kilkaset bezpiecznych rodzin, wyciągniętych z wojny, przyjętych na własnych suwerennych zasadach to piękny, polityczny gest odbierający argumenty wielu źle dla Polski życzącym.

A jak ktoś mówi, że się nie da, że to tak nie działa, to znaczy, że jest nie mniej leniwy niż migranci ze smarfonami, którzy przemierzają właśnie Morze Śródziemne.

 

 

ŹRÓDŁA | WAŻNE.INFO


  • http://forsal.pl/artykuly/1018518,polityka-imigracyjna-w-japonii-tylko-28-uchodzcow-przyjetych-w-2016-roku.html
  • https://www.weforum.org/agenda/2016/12/europes-refugee-and-migrant-crisis-in-2016-in-numbers
  • http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/usa-przyjmuja-uchodzcow-z-syrii/hl6fn3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *